WSTĘP – poszukiwanie, papierologia

14 maja 2012 o 18:47

Całą papierologię związaną z kredytem i obsługą nieruchomości powierzyłem w ręce dwóch podmiotów: doradcy z DK Notus p. Marcina, oraz pośrednika w obrocie nieruchomości o nazwie, której wolałbym nie wspominać ponieważ nie planuje ich polecać.

Zacznijmy jednak od początku. Wraz z początkiem roku 2012 zacząłem wraz z żoną snuć marzenia o własnym domu. Rynek szybko zweryfikował, iż nie warto poświęcać czasu na poszukiwania nieruchomości w rodzinnych stronach, ze względu na chore, astronomiczne ceny. Pozostały nam zatem kolejne miejscowości na linii PKP-WKD.

Opcja nr 1 – jedynie jedna nieruchomość mieściła się w ramach naszego budżetu lub jak kto woli zdolności kredytowych. Okazała się jednak mało atrakcyjna ze względu na współlokatorów i współdzielenie się drogą wjazdową i działką, która obecna właścicielka „użyczyła” właścicielom połowy budynku.

Opcja nr 2 – w tej miejscowości znajdowały się dwie nieruchomości, które wzbudziły nasze zainteresowanie. Jedna z nich w sposób bardzo niespodziewany, tuż przed oględzinami została wycofana i niestety mimo usilnych starań nie udało mi się jej zlokalizowań na podstawie dostępnych zdjęć oferty. Kolejna nieruchomość była ofertą „rozwojową”, tzn. b. mała powierzchnia budynku na dużej działce w przyzwoitym standardzie…. 15 metrów od torów kolejowych obok opuszczonego motelu pracowniczego 😉 Brzmi zachęcająco? Nas też nie skusiła wizja cichych „sąsiadów”.

Opcja nr 3 – za wysokie ceny, za niski budżet.

Opcja nr 4- za wysokie ceny, albo słaby współczynnik cena/jakość. Niektórzy chyba zapominają, że elitarność miejscowości nie dotyczy każdej ulicy i każdego domu.

Opcja nr 5- rozsądne ceny i sporo ciekawych ofert. To co przede wszystkim przemawia za opcją nr 5 to bardzo mili ludzie (czyżby brak warszawskiego ciśnienia?), liczne inwestycję i dużo kierunków na wycieczki rowerowe 😉

Całą procedura od podpisania umowy przedwstępnej do przelania środków na konta bankowe trwała dokładnie 3 miesiące, od 18 lutego do 18 maja 2012 r. Długo. Wszystko to dlatego, że sprzedająca – starsza Pani, nie miała środków do przeprowadzenia spraw spadkowym po zmarłym mężu, który był współwłaścicielem domu. Przy każdym następnym etapie prostowania papierów zazębiały się kolejne urzędowe terminy… suma summarum samo oczekiwanie na decyzję kredytową po złożeniu papierów czekaliśmy jedynie 1,5 tygodnia. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na ofertę Millenium Banku. Póki co uważam, że dali nam bardzo przyzwoite warunki. Według umowy sprzedająca wraz z dorosłym synem ma miesiąc na opuszczenie nieruchomości do 23 czerwca. W praktyce powinna się uwinąć z przeprowadzką znacznie szybciej, ze względu na to, że upatrzone przez sprzedającą mieszkanie jest już w pełni wyposażone. Pozostaje jej spakować walizki, zabrać pamiątki i tyle. Chociaż dla kobiety, który spędziła tutaj ponad 30 lat swoje życia nie jest to takie łatwe.