54-70 dzień (27.08-11.09.2012)

12 września 2012 o 21:32

To była chyba najdłuższa jak dotąd przerwa w aktualizacji postępów na placu boju. Śpieszę zatem poinformować że ruszyliśmy ostro do przodu. W pt/sob/ndz czyli pierwszy weekend września odwiedził nas swoim kamperem Stachu (mistrz mistrzów zrodzony z mistrza budowlanki). Nawiasem mówiąc jego kamper to Ford Transit MK2 w oryginalnej wersji! 🙂 Wracając jednak do tematu… Stachu dał nam porządną dawkę energii którą spożytkowaliśmy przez następne dni. Potem odwiedziny jednego taty potem drugiego i moje 2 dni „urlopu”.

24-32 dzień (28.07-06.08.2012)

7 sierpnia 2012 o 11:29

Kolejne dni mijają trochę leniwie, a wszystko za sprawą pracy zarobkowej i zmian  9-17, dzięki którym postępy są praktycznie nie widoczne. Na szczęście od 6 sierpnia rozpoczął się 4 tygodniowy maraton 8-16 i mam nadzieję nadgonić zmarnowany czas. Ok, ok, może nie taki do końca zmarnowany 😉 Tym tytułem wstępu zapraszam do listy i galerii naszych postępów:

  • wymiana siatki ogrodzeniowej od strony ogrodu.

Pierwszy raz w życiu wymieniałem siatkę (Ola zresztą chyba też) i o dziwo… jestem bardzo zadowolony 🙂 Wszystko zrobione full profesjonalnie: naciągacze, pręty napinające, linka napinająca. Wszystko zamontowane na wcześniej pomalowane przez Olę słupki.

  • zakupiony, zmontowany i ogrodzony kompostownik

Do ogrodzenia posłużył mi sufit… tak, sufit 😀 próbowałem zerwać boazerię w łazience i odpadł cały drewniany płat 1,5 m x 4 m. Tym oto sposobem po zabejcowaniu powstało ogrodzenie kompostownika. Całość przymocowana jest do słupków 5 cm x 5 cm, które zostały zakotwione na 40 cm w ziemi.

11-18 dzień (15-22.07.2012)

22 lipca 2012 o 21:50

Tydzień bez aktualizacji… poziom relacji z budowy zdecydowanie spadł. Wybaczcie 🙂

Ok zatem co zostało zrobione:

  • bruzdy pod kable wykonane w 95%
  • kable położone w 70% bruzdach
  • działające obwody instalacji elektrycznej: 2
  • wycięte prawie wszystkie grzejniki: bez 2
  • wycięta 1/5 rur instalacji grzewczej

4-8 dzień (05-12.07.2012)

12 lipca 2012 o 23:55

Uff minęło parę dni bez aktualizacji. Pracy było sporo. Po krótce co zostało zrobione:

  • wyburzona ściana pomiędzy obecną łazienką i kuchnią, a docelową łazienką
  • zerwane 70% boazerii (duuużo tego oj dużo)
  • zacząłem ciąć boazerię na opał na zimę (albo nawet dwie… na szczęście drewno zostało tylko jednokrotnie pokryte czymś a’la żywica i przy paleniu pachnie kalafonią)
  • zbite kafelki ze ściany i z podłogi w obecnej łazience (zacząłem zbijać głębiej niż na wysokość kleju ale okazało się, że dobiłem się do belki stropowej)