90 – 115 dzień (01-24.10.2012)

26 października 2012 o 08:44

Wpisy pojawiają się z coraz mniejszą częstotliwością. Powodów jest kilka: 1) pogoda i związany z nią brak komfortu termicznego podczas przebywania w domu 2) $$$ 3) po trosze mniejsze chęci bezpośrednio powiązane z pkt 1 i 2 🙂 Ale dzieje się, dzieje. Nie siedzimy w moim domu rodzinnym zajadając się chipsami i lodami w oczekiwaniu na wiosnę i powrót do prac remontowych. Wręcz przeciwnie, jeśli tylko jest taka sposobność to obieramy kierunek -> DOM. Ponieważ od ostatniego wpisu minęło trochę czasu mogę pominąć parę prac, które zostały dokonane w tym okresie,, ale z tych które pamiętam są to:

  • zamówiony kontener 5m^3 (283 zł brutto), wypełniony po brzegi przez doskonale zorganizowaną grupę roboczą w składzie: tata Wojtek, mama Ewa, żona Ola i ja – Piotrrrr
  • w/w zaowocowało oczyszczeniem całego frontu przed domem! Vuala, teraz  można swobodnie przejść do schodów, do auta i nawet skorzystać z kanału.
  • przymocowane panele ogrodzeniowe do podmurówki (silny wiatr potrafił zsunąć panele…)
  • kręgi studni obrobione zaprawą
  • przycięte drzewa (5 szt.) przed domem (każde o ok 2 m).
  • rozebrany częściowo komin i złożony z powrotem na nowej zaprawie.
  • uszczelniony dach dysperbitem (wzdłuż kominów oraz na łączeniach)
  • wycięte stare rury w kotłowni, odłączone piece (gazowy oraz węglowy) od kominów oraz założone pianki na rury CO,CWU w kotłowni
  • wykonana elektryka w spiżarni oraz kotłowni wraz z wyprowadzeniem wiązki pod wiatę
  • zamówione okna! W tym oczywiście najbardziej oczekiwana – suwanka tarasowa, 2 witrynowa o łącznej szerokości 3,6 metra 🙂
  • wybrany kominek… czeka na zamówienie 🙂

Parę zdjęć z aktualnego wyglądu stanu zaawansowania prac remontowych

Aktualizacja 27.10.2012

Postanowiliśmy wykorzystać w 100% kontener na gruz i w pierwszy tegoroczny ścieg zbiłem tynki w kiedyś: łazience i kuchnia, a w przyszłej: łazience i wc. Przy okazji odsłoniła nam się ściana kominowa z pięknej czerwonej cegły co zaowocowało gorącą dyskusją nad pomysłem zaaranżowania jej w jakiś ciekawy pomysł, oczywiście na „surowo” 🙂 *zdjęć z tego wydarzenia niestety nie będzie.