76-89 dzień (17-30.09.2012)

Tempo spada coraz bardziej i bardziej. Nie jest dobrze. Do ostatniego weekendu większość czasu spędzałem przed komputerem licząc, myśląc i analizując. Jeden temat mam już za sobą – piec. Teraz przede mną kolejny temat – okna. Na skrzynce mailowej mam już kilka wycen i chyba czas najwyższy wybrać najlepszą ofertę, a przy okazji wyczyścić porządnie konto bankowe.

Nie mniej jakieś prace są wykonywane. Oto i moja szalona twórczość artystyczna – Luksfery 🙂

Leave a comment



żona

7 lat ago

Wstaje rano, otwieram drzwi od sypialni z przedpokoju wydobywa się piękny blask, ciepłe światło, niesamowita świeża jasność, a to wszystko dzięki ściance z luksferów :)))))))) to była dobra decyzja:)

Możej

7 lat ago

:))