12 czerwca 2013 1 min to read

333-342 dzień (01-09.06.2013)

Category : Dom

Co nas nie zabije to nas wzmocni… Początek ubiegłego tygodnia, niestety i dosłownie upłynął nam pod hasłem – sprzątanie po ulewie. Mieliśmy oczywiście wcześniej małe doświadczenie z wodą po śniegach, jednak ulewy dały nam popalić. Woda w piwnicy osiągnęła stan kilkunastu centymetrów. Wchodząc do pomieszczeń i widząc nasze buty jak unoszą się na wodzie, nie wiedzieliśmy czy się śmiać czy płakać. Ratowaliśmy wszystko co jeszcze się dało – narzędzia, meble, materiały budowlane. Oczywiście mamy straty ale zawsze mogło być gorzej. WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK – obserwowaliśmy stan wody i sprzątaliśmy pozostałości po wodzie. 
SOBOTA była bardzo aktywna. Zrobiliśmy zakupy przez duże Z!! zamówiliśmy MEBLE KUCHENNE! 🙂 a ponieważ będą za 35 dni roboczych to mamy bardzo dokładnie zaplanowany  każdy dzień roboczy. Idąc za ciosem kupiliśmy także gres do kuchni oraz na korytarz. Zakupów dokonaliśmy u przesympatycznego Pana pod Warszawą jakby ktoś chciał namiar to piszcie 🙂 Poniżej mała relacja ze skutków pogodowych, a jako bonus dorzucamy projekt kuchni 🙂

Autorem tekstu jest żona Olcia 🙂

Leave a comment

http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_arrow.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_confused.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_cool.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_cry.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_eek.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_evil.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_exclaim.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_idea.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_lol.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_mad.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_question.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_redface.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif 
http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_twisted.gif 
 

11 komentarzy

  • avatar image
    ReplyTheStylator 14 czerwca 2013

    No i po szpinaku http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_cry.gif Współczuję Piotrekhttp://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_cry.gifSwoją drogą czy nie dlatego sprzedali ci chałupę, żeby uciec z tak zalewowego terenu ??Całkiem możliwehttp://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_confused.gif ALE JEST ROZWIĄZANIE!! Podnieść chatę o kilkadziesiąt cm http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gifhaha

    • avatar image
      ReplyMożej 14 czerwca 2013

      Moje odpowiedzi na Twoje powoli przybierają schemat "Ty pesymistycznie" "Ja optymistycznie" ;)Otóż odpowiadam rzeczowo: Teren nie jest zalewowy, to nie wieś, tylko dzielnica "centrum" w 30 tysięcznym mieście. Od 10 lat nie było problemu z podtopieniami piwnic. Trudno nie wierzyć skoro jeden sąsiad ma w podpiwniczeniu... kuchnie, a drugi zakład tapicerski ;)Jedyna różnica pomiędzy nami jest taka, że ja posiadam zjazd do garażu pod domem. Przed drzwiami garażowymi jest krąg w którym gromadzi się deszczówka. Dopóki opady są granicach normy (ostatnie 9 lat na naszym terenie) to jest ok, studnia chłonie i jedynie wyjątkowo trzeba było jej pomóc. Natomiast ostatnie tygodnie to były deszcze i deszcze i deszcze. Efekt łatwy do przewidzenia - przelana kręgi i woda wlewa się do piwnicy. Mam i na to rozwiązanie, ale muszę poczekać, aż wyschnie ziemia. Usunę wówczas kręgi, zakopie zbiornik 600l plastikowy. Zaleje go po bokach betonem, doprowadzę do niego rurę PEX 1cal z filtrem. Rurę zepnę z pompą przemysłową Grudziądza, a całość będzie sterowane przez czujniki przelewowe (zdublowane). Dodatkowo wodą sprzed garażu będzie odprowadzana przez odpływ liniowy, a nie jak obecnie przez jedną kwadratową kratę. Pozdro! :)

      • avatar image
        ReplyTheStylator 14 czerwca 2013

        Wiwat Piotrek twój optymizm :) Mną się nie przejmuj:D Z natury mam pesymistyczne podejście :) Chciałem coś jeszcze napisać, ale ugryzłem się w język :D haha

  • avatar image
    Replyżona 14 czerwca 2013

    po szpinaku,po marchewce,po groszku,fasoli,sałacie,pomidorach,ziołach i kwiatach..:( najbardziej szkoda czasu,który był temu poświęcony..i bez efektu

    • avatar image
      ReplyAgnieszka 14 czerwca 2013

      Fakt! wiem ile serca włożyłaś w ogródek i jest mi strasznie przykro. kurcze może odbije!:) efekty coraz bardziej widoczne, robi sie coraz piękniej. kuchnia zawodowa. oczami wyobraźni widzę ją tak jak wizual, więc tym bardziej jestem ciekawa jakie fronty wybrałaś. zlewozmywak przed oknem- moje marzenie, czad!zastanawiam sie kiedy robicie wylewkę bo niestety cyklicznie Was podlewa i az serce boli. moja deklaracja jest jak najbardziej aktualna w kwestii pomocy!:)

    • avatar image
      ReplyAgnieszka 14 czerwca 2013

      kafle na trawie? do kuchni??????

    • avatar image
      ReplyAgnieszka 14 czerwca 2013

      zrobiłam u siebie jeden podstawowy błąd i to mi przeszkadza, miejsce zaraz przy lodówce - za mało, praktyczniej jesli otwierając lodówke moge wyjąc artykuły - cos zrobic i ponownie schować, czasem myślę ze ciut większy blat by mi sie przydał, no ale jak prosiłas tak piszę:)uściski!!!! a na scianie - glazura?po całości czy miejscami planujesz??:)

      • avatar image
        Replyżona 14 czerwca 2013

        Aguś, ja przy lodówce będę miała zlewozmywak ale na szczęście z tyłu będzie blat barku i to dość obszerny :)

        • avatar image
          Replyagnieszka 16 czerwca 2013

          no własnie o to mi chodziło!!!! za mały kawałek blatu, aczkolwiek chyba jestem za wygodna:) teraz patrze i jest ok . lodówka, blat i zlewozmywak:)

    • avatar image
      ReplyTheStylator 14 czerwca 2013

      Przykro mi :( Wiem jakie to wkurzające kiedy się nad czymś napracujesz,a ktoś lub coś ci to zniszczy i w dodatku nie masz na to żadnego wpływu :( Teraz pomyśl co muszą czuć rolnicy, którzy z tego tylko żyją ... brrrrr ... aż mnie ciary przeszły. Żeby jakoś optymistycznie zakończyć .... Hurraaa jutro sobota !!!:D Tylko co z tego jak i tak idę do roboty :) hahaha

      • avatar image
        Replyżona 14 czerwca 2013

        Pocieszę Cię, my jutro też wstajemy co świt i do roboty...znaczy ja na pewno bo Piter chory;/