333-342 dzień (01-09.06.2013)

Co nas nie zabije to nas wzmocni… Początek ubiegłego tygodnia, niestety i dosłownie upłynął nam pod hasłem – sprzątanie po ulewie. Mieliśmy oczywiście wcześniej małe doświadczenie z wodą po śniegach, jednak ulewy dały nam popalić. Woda w piwnicy osiągnęła stan kilkunastu centymetrów. Wchodząc do pomieszczeń i widząc nasze buty jak unoszą się na wodzie, nie wiedzieliśmy czy się śmiać czy płakać. Ratowaliśmy wszystko co jeszcze się dało – narzędzia, meble, materiały budowlane. Oczywiście mamy straty ale zawsze mogło być gorzej. WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK – obserwowaliśmy stan wody i sprzątaliśmy pozostałości po wodzie. 
SOBOTA była bardzo aktywna. Zrobiliśmy zakupy przez duże Z!! zamówiliśmy MEBLE KUCHENNE! 🙂 a ponieważ będą za 35 dni roboczych to mamy bardzo dokładnie zaplanowany  każdy dzień roboczy. Idąc za ciosem kupiliśmy także gres do kuchni oraz na korytarz. Zakupów dokonaliśmy u przesympatycznego Pana pod Warszawą jakby ktoś chciał namiar to piszcie 🙂 Poniżej mała relacja ze skutków pogodowych, a jako bonus dorzucamy projekt kuchni 🙂

Autorem tekstu jest żona Olcia 🙂

Leave a comment



TheStylator

6 lat ago

No i po szpinaku http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_cry.gif Współczuję Piotrekhttp://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_cry.gifSwoją drogą czy nie dlatego sprzedali ci chałupę, żeby uciec z tak zalewowego terenu ??Całkiem możliwehttp://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_confused.gif ALE JEST ROZWIĄZANIE!! Podnieść chatę o kilkadziesiąt cm http://mozej.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gifhaha

Możej

6 lat ago

Moje odpowiedzi na Twoje powoli przybierają schemat „Ty pesymistycznie” „Ja optymistycznie” ;)Otóż odpowiadam rzeczowo: Teren nie jest zalewowy, to nie wieś, tylko dzielnica „centrum” w 30 tysięcznym mieście. Od 10 lat nie było problemu z podtopieniami piwnic. Trudno nie wierzyć skoro jeden sąsiad ma w podpiwniczeniu… kuchnie, a drugi zakład tapicerski ;)Jedyna różnica pomiędzy nami jest taka, że ja posiadam zjazd do garażu pod domem. Przed drzwiami garażowymi jest krąg w którym gromadzi się deszczówka. Dopóki opady są granicach normy (ostatnie 9 lat na naszym terenie) to jest ok, studnia chłonie i jedynie wyjątkowo trzeba było jej pomóc. Natomiast ostatnie tygodnie to były deszcze i deszcze i deszcze. Efekt łatwy do przewidzenia – przelana kręgi i woda wlewa się do piwnicy. Mam i na to rozwiązanie, ale muszę poczekać, aż wyschnie ziemia. Usunę wówczas kręgi, zakopie zbiornik 600l plastikowy. Zaleje go po bokach betonem, doprowadzę do niego rurę PEX 1cal z filtrem. Rurę zepnę z pompą przemysłową Grudziądza, a całość będzie sterowane przez czujniki przelewowe (zdublowane). Dodatkowo wodą sprzed garażu będzie odprowadzana przez odpływ liniowy, a nie jak obecnie przez jedną kwadratową kratę. Pozdro! 🙂

TheStylator

6 lat ago

Wiwat Piotrek twój optymizm 🙂 Mną się nie przejmuj:D Z natury mam pesymistyczne podejście 🙂
Chciałem coś jeszcze napisać, ale ugryzłem się w język 😀 haha

żona

6 lat ago

po szpinaku,po marchewce,po groszku,fasoli,sałacie,pomidorach,ziołach i kwiatach..:( najbardziej szkoda czasu,który był temu poświęcony..i bez efektu

Agnieszka

6 lat ago

Fakt! wiem ile serca włożyłaś w ogródek i jest mi strasznie przykro. kurcze może odbije!:) efekty coraz bardziej widoczne, robi sie coraz piękniej. kuchnia zawodowa. oczami wyobraźni widzę ją tak jak wizual, więc tym bardziej jestem ciekawa jakie fronty wybrałaś. zlewozmywak przed oknem- moje marzenie, czad!zastanawiam sie kiedy robicie wylewkę bo niestety cyklicznie Was podlewa i az serce boli. moja deklaracja jest jak najbardziej aktualna w kwestii pomocy!:)

Agnieszka

6 lat ago

kafle na trawie? do kuchni??????

Agnieszka

6 lat ago

zrobiłam u siebie jeden podstawowy błąd i to mi przeszkadza, miejsce zaraz przy lodówce – za mało, praktyczniej jesli otwierając lodówke moge wyjąc artykuły – cos zrobic i ponownie schować, czasem myślę ze ciut większy blat by mi sie przydał, no ale jak prosiłas tak piszę:)uściski!!!! a na scianie – glazura?po całości czy miejscami planujesz??:)

żona

6 lat ago

Aguś, ja przy lodówce będę miała zlewozmywak ale na szczęście z tyłu będzie blat barku i to dość obszerny 🙂

agnieszka

6 lat ago

no własnie o to mi chodziło!!!! za mały kawałek blatu, aczkolwiek chyba jestem za wygodna:) teraz patrze i jest ok . lodówka, blat i zlewozmywak:)

TheStylator

6 lat ago

Przykro mi 🙁 Wiem jakie to wkurzające kiedy się nad czymś napracujesz,a ktoś lub coś ci to zniszczy i w dodatku nie masz na to żadnego wpływu 🙁
Teraz pomyśl co muszą czuć rolnicy, którzy z tego tylko żyją … brrrrr … aż mnie ciary przeszły.

Żeby jakoś optymistycznie zakończyć …. Hurraaa jutro sobota !!!:D Tylko co z tego jak i tak idę do roboty 🙂 hahaha

żona

6 lat ago

Pocieszę Cię, my jutro też wstajemy co świt i do roboty…znaczy ja na pewno bo Piter chory;/